Strona główna » Bohaterowie książek i wierszy dla dzieci » Doktor Dolittle

Doktor Dolittle

Doktor Dolittle

Doktor Dolittle, bohater cyklu powieści Hugha Jonesa Loftinga, żył bardzo dawno temu. Nazywał się Jan Dolittle i był lekarzem w małym angielskim miasteczku Puddleby, nad rzeką Marsh. Wyglądał dość zabawnie: nieduży, „w ogoniastym surducie”, w cylindrze, z nieodłączną czarną torbą pełną lekarstw. Dobroduszny uśmiech nie opuszczał jego twarzy. Odznaczał się absolutnym brakiem obawy o własne bezpieczeństwo, za to każde żywe stworzenie czuło się w jego obecności jak u Pana Boga za piecem.

O czym jest powieść Doktor Dolittle?

Doktor pięknie grał na flecie i opowiadał ciekawe historie. Od dziecka był zapalonym przyrodnikiem. Już jako dziewięcioletni chłopiec badał życie motyli i posiadał w tej dziedzinie niezwykłą wiedzę. Od najmłodszych lat miał ogromną słabość do zwierząt. Wszystkie je kochał, ze wszystkimi się przyjaźnił, jednakowo serdecznie traktując i muchę, i słonia. Dom jego był prawdziwą menażerią. Z czasem zabrakło nawet miejsca dla jego siostry, która prowadziła mu gospodarstwo, i dla pacjentów, którzy go znudzili.

Został więc sam wśród licznych zwierząt, ale bez źródła utrzymania. Kupiec sprzedający żywność dla kotów, człowiek praktyczny i doktorowi przyjazny, doradził mu, aby zaczął leczyć zwierzęta. Mądra, dwustuletnia papuga Polinezja, uznała to za dobry pomysł. Nauczyła doktora mowy ptaków, a z czasem poznał on język wszystkich zwierząt. Stał się sławnym weterynarzem. Porozumiewał się z każdym pacjentem w jego własnej mowie. Uczył się stale, a swoich notatek strzegł jak oka w głowie. Była w nich zawarta wiedza, o jakiej zwykli śmiertelnicy nie mieli pojęcia. I tak np. meteorologii uczył się od zreumatyzowanego żółwia, który pamiętał jeszcze czasy potopu.

Współpracując ze zwierzętami dokonał wielu niezwykłych rzeczy: założył pocztę jaskółczą w Afryce, operę, cyrk, dzięki szczurom wykrył złodzieja ważnego testamentu. Odbywał też dalekie podróże, przebywał rok cały na księżycu. Dla zwierząt uczynił bardzo dużo. Założył ogród zoologiczny, schronisko dla nierasowych psów, klub dla myszy i szczurów, zorganizował hotel dla wiewiórek, mieszkanie dla królików, schronisko dla emerytowanych koni dorożkarskich i roboczych, kursy korespondencyjne.

Pisał dla zwierząt podręczniki, jak np.: „Co młode króliki wiedzieć powinny”, „Pielęgnowanie nóg w czasie zimna” czy „Mysi elementarz”. Był autorem bajek w języku małp, wierszy dla kanarków i wesołych piosenek dla srok. Zwierzęta wprost przepadały za nim i odwdzięczały się mu jak umiały. Sowa Tu-Tu prowadziła mu rachunki, kaczka Dab-Dab była znakomitą kucharką, małpy uchroniły go przed niebezpieczeństwem, tworząc małpi most. Pomagały mu nawet krokodyle i rekiny.

Doktor Dolittle odbył wiele podróży, a przygód miał bez liku. Odkrył swój księżyc, mówiąc:

„… stoję na stanowisku przeciwnym wszystkim autorytetom naukowym. Pomijając swoje własne wątpliwości faktem jest, że wszyscy astronomowie, poczynając od Newtona, którzy badali księżyc, twierdzą z całą pewnością, że na księżycu nie może istnieć życie, że księżyc to zamarły świat. Występuję więc do walki jak Kolumb i poświęcam moją własną opinię sprzeciwiając się opinii całej ludzkości”.

Na księżycu doktor Dolittle odkrył bowiem lepsze życie. Tu, na Ziemi, niepokoiła go wieczna wojna między gatunkami: człowieka ze szczurami, szczurów z kotami, kotów z psami itd. Najwięcej pretensji miał do człowieka. „Obecnie tyrania człowieka – twierdził – góruje nad wszystkimi rodzajami stworzeń. To on dyktuje prawa królestwu zwierząt. A ileż pomniejszych stworzeń cierpi z powodu tej dyktatury człowieka. Moim pragnieniem jako przyrodnika i organizatora, moją osobistą ambicją jest stworzenie pewnej równowagi między światem ludzkim a światem zwierząt. Nie znam takiego gatunku stworzeń, które obok złych nie miałoby i pewnych dobrych cech”. Szukał zalet u much. Martwiło go to, że nie mają one przyjaciół. Chciał zaprowadzić nowy porządek na świecie. „Nad tym pracuję, żeby zapewnić całemu światu wieczne życie. Dać ludziom pewność, że nie będą się już martwili przemijaniem czasu…” – oto co się marzyło temu dobrodusznemu optymiście.

12 tomów o Doktorze Dolittle

Opowieść o bogatym życiu doktora Dolittle’a spisana została w 12 tomach:

  1. Doktor Dolittle i jego zwierzęta (1920; 1934),
  2. Podróże doktora Dolittle (1922; 1936),
  3. Cyrk doktora Dolittle (1924; 1937),
  4. Poczta doktora Dolittle (1924; 1938),
  5. Ogród zoologiczny doktora Dolittle (1925; 1949),
  6. Opera doktora Dolittle (1927; 1948),
  7. Największa podróż doktora Dolittle (1927; 1960),
  8. Doktor Dolittle na Księżycu (1928; 1961),
  9. Powrót doktora Dolittle (1933; 1961),
  10. Doktor Dolittle i Tajemnicze Jezioro (1949; 1987),
  11. Doktor Dolittle i zielona kanarzyca (1950; 1988),
  12. Opowieści z Puddleby (1953; 1990).

Książki te rozsławiły imię doktora zwierząt na całym świecie. Wzmianki o tym wielkim przyjacielu i ludzi, i zwierząt można znaleźć w utworach innych pisarzy, np. w Akademii pana Kleksa Jana Brzechwy (zobacz: „Kaczka dziwaczka”, „Pan Kleks”) wdzięczne psy wystawiły doktorowi Dolittle pomnik. Na podstawie opowieści Loftinga powstają sztuki teatralne, filmy fabularne i rysunkowe.

Kto napisał powieść Doktor Dolittle?

Hugh Jones Lofting (1886-1947) – pisarz i ilustrator amerykański; urodził się w Anglii, matka jego była Irlandką. Kształcił się, pracował i przebywał w Stanach Zjednoczonych, pod koniec życia przyjął obywatelstwo amerykańskie. Jako dziecko interesował się zwierzętami i w szufladzie matczynej bieliźniarki założył sobie miniaturowe zoo. Bawił też rodzeństwo opowieściami, ujawniając nieprzeciętny dar wyobraźni i duże poczucie humoru. W czasie I wojny światowej służył w Gwardii Irlandzkiej, we Flandrii. Zetknął się tam z cierpieniem rannych żołnierzy, ale także i rannych koni.

Zwierząt żałował tym bardziej, że nikt nie poświęcał im należytej uwagi. Ranne konie nie przedstawiały już dla człowieka żadnej wartości. Wtedy po raz pierwszy pomyślał:

„Gdyby one umiały mówić, a człowiek znal ich język…”

W listach z frontu, na prośbę swych dzieci, opisywał śmieszne historie o doktorze Dolittle, rysując na marginesie jego komiczną postać. Tak zrodził się cykl opowieści o doktorze zwierząt, ilustrowany przez autora.

Lofting, z wykształcenia i wykonywanego zawodu inżynier, pisywał zabawne historie dla prasy, komiczne wiersze i utwory dla dzieci. Dla dorosłych napisał tylko jedną książkę – poemat antywojenny. Pisarstwo Loftinga, głęboko przeniknięte doświadczeniami wojennymi, przedstawia go jako gorącego jej przeciwnika i pacyfistę. Pisarz lubił zmieniać miejsce pobytu, dużo podróżował, jak jego sławny bohater doktor Dolittle, i tak jak on uważał że:

„zwierzęta mają daleko większy zmysł humoru niż ludzie. Ale ludzie są za głupi, żeby zrozumieć humor zwierząt”.

image_pdfWYDRUKUJ WIERSZ